Menu

BLOG NA MIGI

wielobarwna codzienność w małym mieście w Wielkiej Brytanii...

zima oficjalnie

justinehh

Google poinformowało mnie, że dziś oficjalnie zaczyna się zima.Ta, akurat. Za oknem nic takiego nie ma, bluza i jesienna kurtka wystarczają, nawet bardzo nie pada. Tylko na mieście stada objuczonych ludzi. W fabryce mamy wolne do końca roku. Niedawno jeden kolega stwierdził, że te święta to jedne wielkie zakupy. A dla mnie to jest bardziej ten znak drogowy, że tej ciemności będzie już mniej, że może tego słońca będzie przybywać ( zapomniałam tylko zapytać drugiego kolegi, który świąt nie obchodzi, jak on to odbiera). Na razie muszę tylko jakoś zaplanować, przetrwać te dwa tygodnie, zapomnieć, że coraz mniej rzeczy cieszy ( bo ludzie twierdzą, że do szczęścia potrzebny jest tylko dach nad głową i dwie zdrowe ręce, bliskość już nie jest taka nieodzowna), nie zapomnieć jak się mówi...

Komentarze (2)

Dodaj komentarz
  • kolewoczy

    Ale ... dwa tygodnie? Wzięłaś urlop?

  • justinehh

    I tak i nie, urlop musiałam wypisać, bo inaczej ta kasa przepada, trzeba go wykorzystać do końca roku, każdy stara się uzbierać te dni na koniec; cała fabryka ma przestój na przełomie roku, cała agencja z naszego działu już skończyła, tylko kontraktowi pracują do 23...

© BLOG NA MIGI
Blox.pl najciekawsze blogi w sieci